Zabawa dostosowana do poziomu dziecka

Niech zabawa będzie dostosowana do poziomu dziecka. Dorosłego bawiącego się z dzieckiem często ogarnia pokusa, by uczynić zabawę zbył skomplikowaną. Kupiwszy córeczce lalkę z pełnym zestawem garderób} rodzice by chcieli, ażeby lalka została ubrana prawidłowo, od bielizn) poczynając. A mała chce włożyć jej najpierw czerwone paltko. Matkę kupiła pudełko kredek i książeczkę z obrazkami do malowania, żeby zająć Córeczkę leżącą w łóżku z powodu choroby. Mała chwyta za pomarańczową kredkę i maże nią po całej stronicy, nie dbając o kontury ani o to, że maluje na pomarańczowo niebo i trawę. Trudno się powstrzymać od powiedzenia: „Och, nie, nie tak. Zobacz, trzeba malować w ten sposób.” Jeszcze jeden przykład. Ojciec, który sam nie miał w dzieciństwie okazji bawić się kolejką na szynach, kupuje ją trzyletniemu synkowi na gwiazdkę. Sam nie może się doczekać pierwszej demonstracji. Montuje szyny. Ale malec złapał jeden z wagoników, szurnął nim przez pokój, uderzając o ścianę. „Tak nie można”, woła ojciec, „Ustawia się wagonik na szynach, o tak.” Malec z całej siły puszcza wagonik po szynach, tak że na zakręcie wypada on oczywiście z torów. „Nie, nie tak”, mówi ojciec.

Cześć. Mam na imię Klaudia i bloga tego stworzyłam za namową mojego męża. Posiadamy dwójkę dzieci i twierdzi, że nie zna lepszej matki. We wpisach chciałabym się z Wami podzielić moimi doświadczeniami, które przeżyłam na drodze do wykreowania szczęśliwej rodziny!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)