Rodzice powinni zmierzać w trzech kierunkach

Rodzice powinni zatem zmierzać w trzech kierunkach: po pierwsze, chronić niemowlę; po drugie, wyraźnie dać starszemu dziecku do zrozumienia, że nie będzie mu wolno pozwalać sobie na agresywne zachowania w stosunku do niemowlęcia; po trzecie, udowodnić mu, że nadal jest tak samo kochane. A więc widząc malca zbliżającego się do niemowlęcia z ponurym wyrazem twarzy i „bronią” w ręku, muszą podbiec i przeszkodzić mu, oświadczając stanowczo, że nie wolno robić maleństwu żadnej krzywdy (bo za każdym razem, gdy mu się uda dokuczyć niemowlęciu, narasta w nim poczucie winy i niepokój). Schwyciwszy małego, można jednak od czasu do czasu przytulić go od razu do siebie, mówiąc: „Wiem Jasiju, co czujesz czasami. Chciałbyś, żeby nie było żadnego dzidziusia, którym mamusia i tatuś muszą się opiekować. Ale naprawdę nie martw się, bo kochamy cię przecież tak samo jak przedtem”. Jeśli w takim momencie malec uświadomi sobie, że rodzice nie mają do niego pretensji o wrogie uczucia w stosunku do niemowlęcia (w odróżnieniu od wrogich zachowań) i nadal go kochają, będzie to dla niego najlepszy dowód, że istotnie nie ma powodów do zmartwienia.

Cześć. Mam na imię Klaudia i bloga tego stworzyłam za namową mojego męża. Posiadamy dwójkę dzieci i twierdzi, że nie zna lepszej matki. We wpisach chciałabym się z Wami podzielić moimi doświadczeniami, które przeżyłam na drodze do wykreowania szczęśliwej rodziny!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)