BRAK DALSZYCH INFORMACJI

Z braku dalszych informacji w zakresie praw­nego uregulowania omawianej sytuacji nasuwa się szereg rozwiązań równie uzasadnionych. Można więc powiedzieć, że kieł jest własnością tego, kto pierwszy zadał cios, ale że jest to własność maksymalnie ograniczona ze względu na obowiązek przekazania jej określonym krew­nym. Można powiedzieć również, że jest to wła­sność tych krewnych, w których imieniu objął kieł w posiadanie myśliwy, działając jako ich reprezentant. Można wreszcie powiedzieć, że jest to przedmiot uprawnień dwóch osób, gdyż myśliwy ma uprawnienie do objęcia kła w po­siadani*; po to, aby móc zrealizować swój obo­wiązek przekazania go w posiadanie i ma wła­sność swojemu krewnemu. Wszystkie te możli­wości brzmiałyby równie obco dla Nuerów, któ­rzy mogliby powiedzieć, że kieł do chwili po­działu należy do myśliwego i do jego krewnego że obaj mają słuszność (cuong) w swoich ro­szczeniach.

Cześć. Mam na imię Klaudia i bloga tego stworzyłam za namową mojego męża. Posiadamy dwójkę dzieci i twierdzi, że nie zna lepszej matki. We wpisach chciałabym się z Wami podzielić moimi doświadczeniami, które przeżyłam na drodze do wykreowania szczęśliwej rodziny!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)