przyszłość

Dziecko zaczyna się masturbować już w bardzo wczesnym wieku. Niektórych rodziców fakt taki, kiedy to zauważą potrafi przerazić. Jednak trzeba wiedzieć, że to nie jest rzecz nie spotykana. Bowiem dziecko, któremu na przykład podczas zmieniania pieluszki skojarzyło się dotykanie genitaliów z przyjemnością. Słowo masturbacja nie jest w tym przypadku do końca adekwatne jednak do tej pory nie znaleziono żadnego innego. Bardzo często takie odkrycie dziecko dokonuje w drugim, albo też w trzecim roku życia. Dzieci w tym czasie są w okresie eksperymentowania, czyli jest to czas kiedy dziecko stara się wszystko poznać, dotknąć spróbować. Również własne ciało jest terenem nieznanym i traktuje je jak teren do zbadania. Genitalia są najczęściej traktowane jak inne części ciała, które trzeba dotknąć, nie mają w tym wieku jeszcze świadomości seksualności ciał. Dla dziecka nie ma różnicy między noskiem a penisem. Tylko nie wiadomo dlaczego taki przestrach u rodziców wzbudza zabawa genitaliami, a jeżeli to samo dziecko robi na przykład z nóżka jest urocze i cudowne. Nie wolno na dziecko krzyczeć, albo okazywać, że robi cos złego. Konsekwencje takiego zachowania dziecko może ponosić w przyszłości przez długie lata.

Młodzi ludzie w polskich szkołach nie mają łatwo pod pewnym względem. Jesteśmy krajem ubogim, co niestety przekłada się właśnie w sposób bezpośredni na dzieci i młodzież. Ogromny procent uczniów chodzi głodna, a co za tym idzie nie mają szans i możliwości na to, by móc się uczyć. Każdy z nas wie, że lwią część wiedzy można wynieść już z samej lekcji, jednakże trudno jest się skupić na słowach nauczyciela, gdy kiszki marsza grają, a do tego nie ma się tej świadomości, że w najbliższym czasie pojawi się coś do jedzenia. Niestety, państwo nasze nie wspiera szkolnictwa na tyle, by móc rozwiązać ten problem. Obiady podawane w szkole nie są gwarantowanym posiłkiem, rzadko kiedy zdarza się akcja, gdzie podawane jest w szkole mleko czy rozdawane by były owoce. Ponadto drożejące z roku na rok podręczniki bardzo mocno nadszarpują budżety domowe polskich rodzin, a wiadomo, że nie jest to jedyna rzecz potrzebna do skompletowania wyprawki dla dzieci i nastolatków, gdy każdorazowo rozpoczyna się rok szkolny.