paskudny

Wszyscy kończyliśmy szkoły lub inni są jeszcze na etapie pobierania nauki w szkole. Jakie odniesienia do szkoły miały pokolenia ludzi, którzy już mają to za sobą, a jakie uczące się teraz. Na szkołę narzeka się teraz, ale i na szkołę narzekało się i kiedyś. Bowiem nauczyciele byli paskudni i materiał do nauki, za duży i bez sensu. Czy jest możliwa taka sytuacja, że szkołę zacznie się doceniać i miło wspominać. Oczywiście to by była sytuacja wspaniała, ale jednak patrząc realnie nie bardzo można w to uwierzyć, jednak dobrze by znając ułomności szkoły starać się aby szkoła uczyła a nie straszyła. Jakie wady szkoła ma znamy wszyscy. Dziecko bardzo dużą część swojego życia spędza w szkole i jest istotne jak w tej szkole się czuje zwłaszcza, że do szkoły idą naprawdę małe dzieci, część z nich już w wieku sześciu lat i dla nich szkoła, jeżeli okaże się przerażająca może zaważyć na całym ich przyszłym życiu. Bowiem niewłaściwa relacja z nauczycielami czy dziećmi może zniechęcić dziecko do szkoły na tyle, że sukcesy szkolne będą trudne do zrealizowania.

Anoreksja to nie tylko choroba nastolatków i osób dorosłych. Może również wystąpić u zaledwie kilkuletnich dzieci, jednak nie jest to wtedy najbardziej znana anoreksja nervosa, a anoreksja rozumiana jako zaburzenie łaknienia. Objawia się ona tym, że kilkulatek nie chce jeść. Problemem jednak jest fakt, że rodzice najczęściej traktują to nie jako stan chorobowy, a zwykła fanaberię dziecka. Sprawa jest jednak poważniejsza. Psychologowie zwracają uwagę na to zaburzenie często pojawiające się wśród dzieci wychowujących się w stresujących warunkach lub też wtedy, gdy rodzice są perfekcjonistami i chcą zapewnić dziecku wszystko co tylko mogą. Zapominają jednak, że od kolejnej nowej zabawki czy słodyczy, dziecko wolałoby odrobinę czułości, miłości i zainteresowania. Odmawianie jedzenia najczęściej jest próbą zwrócenia na siebie uwagi, powiedzenie dorosłym halo ja tu też jestem, zainteresuj się mną. Najgorsze jest to, że o tym problemie nie mówią nawet lekarze, więc rodzice po prostu nie wiedzą, że niejedzenie ich pociechy może wskazywać na problem.