Porady niani

Anoreksja to nie tylko choroba nastolatków i osób dorosłych. Może również wystąpić u zaledwie kilkuletnich dzieci, jednak nie jest to wtedy najbardziej znana anoreksja nervosa, a anoreksja rozumiana jako zaburzenie łaknienia. Objawia się ona tym, że kilkulatek nie chce jeść. Problemem jednak jest fakt, że rodzice najczęściej traktują to nie jako stan chorobowy, a zwykła fanaberię dziecka. Sprawa jest jednak poważniejsza. Psychologowie zwracają uwagę na to zaburzenie często pojawiające się wśród dzieci wychowujących się w stresujących warunkach lub też wtedy, gdy rodzice są perfekcjonistami i chcą zapewnić dziecku wszystko co tylko mogą. Zapominają jednak, że od kolejnej nowej zabawki czy słodyczy, dziecko wolałoby odrobinę czułości, miłości i zainteresowania. Odmawianie jedzenia najczęściej jest próbą zwrócenia na siebie uwagi, powiedzenie dorosłym halo ja tu też jestem, zainteresuj się mną. Najgorsze jest to, że o tym problemie nie mówią nawet lekarze, więc rodzice po prostu nie wiedzą, że niejedzenie ich pociechy może wskazywać na problem.

Jeżeli w rodzinie jest więcej niż jedno dziecko wiadomo, że zawsze są sytuacje które doprowadzają do konfliktów i między dziećmi. Jest to sytuacja stresująca dla rodziców i nie zawsze wiedzą w jaki sposób postępować z dziećmi, aby był spokój w rodzinie a dzieci bawiły się ze sobą grzecznie. Trzeba zacząć od rozpoznania, kto zazwyczaj jest osobą, która rozpoczyna kłótnię, nie zawsze jest to możliwe, bowiem zazwyczaj jedno dziecko zwala winę na drugie i trudno czasami dojść do tego jak kłótnia się rozpoczęła. Jeżeli najczęściej jedno z dzieci jest prowodyrem większości kłótni, należy porozmawiać z dzieckiem i dowiedzieć się w czym jest problem, bo być może jest jakiś jeden problem, który jest powodem większości z tych kłótni. Być może powodem jest samotność, tęsknota, albo może tylko i wyłącznie nuda. Czasami wystarczy poznać przyczynę, aby poradzić sobie z większością z tych awantur. Jednak nie jest możliwe pozbyć się ich do końca, bowiem tak jak każdy człowiek i dziecko czasami ma gorszy dzień, może być marudne i skłonne do kłótni z rodzeństwem.

Oceny szkolne są bardzo nieadekwatne. Skala ocen jest niezbyt szeroka i w sumie nigdy nie wiadomo jaką ocenę ma wstawić nauczyciel. Oczywiście jeśli ktoś wszystko wie albo nie wie niczego to zrozumiałe jaka będzie ocena, ale co w sytuacji kiedy uczeń coś wie, ale nie wie wszystkiego? Przecież nie spytamy ucznia z wszystkiego, bo jest to przecież niemożliwe. A co w sytuacji kiedy uczniowi trafią się same pytanie, których nie za bardzo umie, a resztę umie na piątkę? Uczniowie muszą liczyć na fart. Jeśli mają szczęście to dobrze, a co z tymi pechowcami? Na pewno nie będzie im przyjemnie. Jednakże taka jest niestety szkoła i nic się na to niestety nie poradzi. Jednakże należy pamiętać, ze oceny to nie wszystko. Najważniejsze jest to co uczeń ma w głowie. Niestety dla wielu rodziców ocena dostateczna jest wstydem i okazują swoją złość dziecku. Tak być nie powinno, bo wówczas dziecko zaczyna mieć o sobie słabą samoocenę. Oczywiście każdy z nas zdaje sobie sprawę, ze tak to już niestety bywa i tacy rodzice zawsze byli, są i będą.

Nastolatkowie niestety nie mają zbyt wielkiej chęci do nauki. Oczywiście wiadomo dlaczego. Każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawę ze nastolatkowie mają bardzo dużo zajęć pozaszkolnych i w ogóle niezwiązanych z nauką. Czasami jednak trzeba wypośrodkować te wszystkie swoje zajęcia i zastanowić się nad tym wszystkim. Oczywiście wiadomo, że trudno jest taką granicę znaleźć, aczkolwiek należy to wszystko przemyśleć. Czasami odpowiedź jest bardzo prosta i niestety mało kto sobie zdaje z tego sprawę. Nauka jest ważna każdy z nas powinien o tym pamiętać i zdawać sobie z tego sprawę. Dzięki nauce możemy sobie naprawdę bardzo polepszyć w życiu. Dzięki dużej wiedzy mamy lepszy start w życiu. Możemy sobie pozwolić na wiele i możemy zdobyć lepszy zawód i lepszą posadę. A dzięki temu mamy możliwość podjąć lepszą pracę, lepiej płatną. Oczywiście w granicach możliwości. Jednakże czasami warto jest zająć się także i sprawami zwykłymi, normalnymi i codziennymi. Czasami warto pomyśleć też o przyjaciołach.

Zabawy dziecięce każdy z nas pamięta doskonale z dzieciństwa. oczywiście teraz te zabawy znacznie różnią się od zabaw dzieci, ponieważ czasy poszły do przodu. Jednakże powinniśmy my rodzice przypominać dzieciom, ze jest coś takiego jak berek czy ciuciubabka. To zabawy niejednego z nas rozbawiały do łez i każdy tylko czekał by się w tą grę pobawić. Oczywiście musieliśmy mieć do tej zabawy przynajmniej drugą osobę, ale przecież my jako rodzice i dziecko to już jest dużo i też moglibyśmy się bawić. Przecież nie musimy od razu bawić się godzinami, chociaż z pół godziny to na pewno zadowoli każde dziecko. Niejednokrotnie więc możemy umilić czas sobie, dzieciom nie tylko poprzez oglądanie telewizji. Tym bardziej jeśli pobawimy się na świeżym powietrzu to będą to podwójne korzyści. Nie tylko dla ducha, ale także i dla zdrowia. Każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawę, że na pewno nie będziemy żałować takiego kroku. Zabawy są dobre, aczkolwiek nie przepełniajmy ich aż nadto elektroniką.