Nastolatki

Każdy z nas chciałby dożyć sędziwego wieku, a następnie odejść w spokoju z tego świata. Niestety, ale nie wszystkim jest to dane. Wraz z wiekiem w naszym ciele rozwija się wiele chorób, które są dość charakterystyczne dla starszych osób, na przykład Parkinson lub Alzhaimer. Są to jednak choroby, które sprawiają, że stajemy się w pewnym momencie zależni od naszych bliskich. W tym najgorszym stadium możemy spędzić nawet kilka lat będąc przykutym do łóżka. Jest to dość smutna rzeczywistość nie tylko dla nas, ale również dla naszych bliskich. Opieka nad osobami starszymi w tym ostatnim stadium choroby jest naprawdę bardzo ciężka i wymaga ciągłej obecności kogoś z rodziny w naszym domu. W Polsce większość osób stara się samodzielnie poradzić z tą chorobą i nie decyduje się na oddanie swoich bliskich do specjalistycznych ośrodków. Jeśli więc decydujemy się na pozostawienie chorego w naszym domu, to powinniśmy przynajmniej wynająć opiekunkę, która codziennie przyjdzie i pomoże nam w naszych codziennych obowiązkach nad chorą. W ten sposób uda nam się zyskać kilka wolnych godzin w ciągu dnia, które są nam niezbędne, abyśmy mogli odpocząć oraz załatwić wiele innych ważnych spraw w domu lub na mieście.

Od lat trwają batalie rodziców dzieci uczęszczających do pierwszych klas szkoły podstawowej o to, aby uczynić ten, niezwykle ważny, etap edukacji jak najbardziej przyjaznym dziecku. Podstawowym warunkiem do tego, aby dziecko nie znienawidziło szkoły już na początku, jest dobry nauczyciel nauczania początkowego. Dziecko musi mieć do niego (a raczej głównie do niej) bezgraniczne zaufanie i zaufania tego nie można zawieść. Nauczycielka musi mieć dobry kontakt z dziećmi, konsekwentnie egzekwować polecenia bez uciekania się do drastycznych metod, czyli bez krzyku i zastraszania. Dziecko musi mieć przekonanie, że do „swojej pani” może zgłosić się z wszelkimi problemami i zawsze będzie wysłuchane i uzyska pomoc. Zawód nauczyciela, to jedna z tych profesji, które trzeba bardzo lubić, żeby je dobrze wykonywać. Nauczyciel musi lubić nie tylko nauczanie, ale przede wszystkim swoich uczniów. Kiedy nie lubi dzieci, a to się niestety zdarza, nie pomoże stosowanie najnowocześniejszych metod dydaktycznych – i tak dobrym nauczycielem nie będzie.

Z wypowiedzi większości czynnych zawodowo nauczycieli i dyrektorów szkół ponadpodstawowych wynika jasno, że ta część reformy szkolnictwa, która polegała na wydzieleniu szkół gimnazjalnych oceniana jest negatywnie. Wyizolowana została młodzież w najtrudniejszym wychowawczo wieku rozwojowym, zgromadzona w oddzielnych placówkach szkolnych i nie poszły za tym żadne działania, pozwalające na szczególnie troskliwe zajęcie się tym przedziałem wiekowym uczniów. Nie zostali skierowani do gimnazjów najlepsi pedagodzy i wychowawcy, nie przeprowadzono praktycznie żadnego szkolenia specjalistycznego dla kadry pedagogicznej gimnazjów. Nawet nie udało się wywalczyć obligatoryjnego zmniejszenia liczebności klas w tym przedziale wiekowym, ponieważ było to, jak zwykle, zbyt kosztowne. Rezultat jest taki, że młodzież gimnazjalna, zamiast wzmożonej opieki pedagogicznej, ma te opiekę praktycznie mniejszą niż w innych szkołach. Wynika to także z faktu, że do gimnazjów, jako szkół obowiązkowych, trafia młodzież ze wszystkich środowisk, także patologicznych.

Żyjemy w świecie pełnym sprzeczności i paradoksów, co zauważali oczywiście także ludzie żyjący w różnych epokach. Obecnie, jednym z takich paradoksów jest stosunek do dzieci i ich wychowania. Dzieci, uważane w dawniejszych czasach za zapowiedź człowieka, jego namiastkę, doczekały się wreszcie uznania pełni swojego człowieczeństwa (i to dla niektórych już od momentu poczęcia). Młode pokolenie uważane jest na najcenniejszy skarb narodowy, a dzieci za najcenniejszą część rodziny. Jednocześnie posiadanie dzieci jest luksusem, bowiem ich wychowanie pociąga za sobą wielkie koszty już od niemowlęctwa. Przy tym całym podejściu do dzieci, jak do świętości, rodzice mają coraz mniej czasu, aby osobiście się tym skarbem zajmować i go kształtować. Dawniej rodzina spędzała za sobą bardzo dużo czasu, im uboższa, tym więcej. Dzieci miały na co dzień wzorce osobowe matki i ojca, bardzo często również dziadków. Właśnie w rodzinie były najpoważniejsze autorytety, a rodzice dokładnie wiedzieli, co ich pociechy w danej chwili robią, gdzie i z kim przebywają.

Nieśmiałość to uczucie, które najczęściej pojawia się wtedy, gdy znajdujemy się w sytuacjach nowych i nieznanych. Dzieci często wstydzą się przy pierwszych spotkaniach z nowymi osobami czy podczas publicznych wystąpień, na przykład w przedszkolu. Można z nią jednak skutecznie walczyć. Większość dzieci w wieku od 2 do trzech lat przechodzi przez okres nieśmiałości, z którego najczęściej wyrasta. Jeśli nie trzeba mu pomóc, ale pamiętajmy by nie robić nic na siłę. Możemy dziecko zachęcać by stopniowo zaczęło zgłaszać się do wypowiedzi, ale nie możemy go to tego zmuszać, ponieważ jeszcze bardziej się zamknie. Jeśli dziecko jest już w szkole i jest dalej nieśmiałe, nauczyciel na pewno to zauważy i będzie próbował go delikatnie aktywizować. Nie stawiajmy przed dzieckiem poprzeczki zbyt wysoko, nie powtarzajcie wszystkim wkoło, że dziecko jest nieśmiałe, bo łatki przylegają na całe życie. Lepiej mówić, że pociecha potrzebuje trochę czasu by się przyzwyczaić do nowej sytuacji. Pod żadnym pozorem nie można grozić karą za nieśmiałość czy go zawstydzać.

Zamiast wchodzić między dzieci i je dyscyplinować w czasie kłótni, lepiej by było doprowadzić do rozmowy między nimi. Najlepiej usiąść razem z dziećmi, doprowadzić do spokojnej rozmowy i znaleźć powód kłótni. Nie powinno to być na zasadzie przekrzykiwania. Trzeba najpierw uspokoić atmosferę i dopiero wtedy rozpocząć rozmowę. Najlepiej usiąść przy stole, zawsze to samo miejsce do rozmowy, można nazwać to miejsce, na przykład stół pokoju. Powinno się usiąść z daleka od siebie, aby uniemożliwić się szturchanie i nie pozwalać się przekrzykiwać. Każde z dzieci ma mieć możliwość na podanie swoich racji, na każdego przychodzi pora. Rodzic powinien jak najmniej interweniować a raczej pozwolić na rozwiązanie konfliktu miedzy sobą. Każde z dzieci powinno mieć możliwość wybrać sposób zakończenia konfliktu. Taki sposób na kończenie kłótni będzie również nauka na przyszłość w jaki sposób rozwiązywać konflikty z innymi a także uczy szanowania zdania innych osób. Na koniec należy pochwalić dzieci, że umiały dojść do zgody i zakończyć konflikt. Jest to dobra nauka rozwiązywania problemów.