Monthly Archives: Sierpień 2016

Gdy matka wraca z niemowlęciem do domu. Jest to zwykle moment gorączkowej krzątaniny. Matka jest zmęczona i bardzo przejęta. Ojciec biega po domu, starając się być pomocny. Starsze dziecko, będąc w tym czasie w domu, przygląda się wszystkiemu z boku, jest zaniepokojone i czuje się pomijane. „Ach, to jest to oczekiwane maleństwo I”. Jeśli przypuszczacie, że tak właśnie, a nie inaczej będzie to wyglądało, postarajcie się wysłać na ten czas malca z kimś na dłuższy spacer czy wycieczkę, o ile to w ogóle jest możliwe. W parę godzin później, gdy niemowlę i bagaże „będą już na swoim miejscu, a matka będzie mogła pozwolić sobie wreszcie na chwilę odpoczynku w pozycji leżącej, zaistnieje odpowiedni moment, by starsze dziecko przyszło i przywitało się. Matka przytuli wtedy malca, porozmawia z nim i poświęci mu całą swoją uwagę. Powinna przy tym poczekać, aż mały sam zacznie mówić o niemowlęciu.

Dziecko jest zazdrosne nie tylko o matkę — o inne osoby również. Ojciec, wracając do domu po prasy, powinien powstrzymać się od spontanicznego pytania malca: „Jak dzisiaj sprawuje się malutka?” Lepiej, jeśli zachowa się jak gdyby zapomniał o istnieniu niemowlęcia, usiądzie na chwilę i na powitanie porozmawia chwilę z małym. Potem, gdy ten zajmie się czymś innym, może pośpieszyć, aby rzucić okiem na niemowlę. Babcia, która dotąd skakała wokół starszego dziecka, też może przysporzyć problemów. Jeśli natknie się na małego w przedpokoju niosąc wielką paczkę przewiązaną kolorową wstążką i powie: „Gdzie jest twoja kochana siostrzyczka? Przyniosłam dla niej prezent” — wybuch radości na jej widok zmieni się w uczucie goryczy. Jeżeli rodzice nie są w tak dobrych stosunkach z przybyłym z wizytą gościem, żeby móc podpowiedzieć mu, jak ma się zachować, mogą trzymać odłożone na półce jakieś taniutkie prezenty i obdarowywać jednym z nich starsze dziecko za każdym razem, gdy jakiś gość przychodzi z prezentem tylko dla niemowlęcia.

Jak radzić sobie z różnymi przejawami zazdrości? Gdy starsze dziecko zaatakuje niemowlę, wstrząśniąci tym rodzice, zawstydzaj co jest całkowicie naturalną reakcją z ich strony. Ma to jednak ujemne następstwa, a to z dwóch powodów. Mały nie lubi niemowlęcia dlatego, że obawia się, iż rodzice będą kochali je bardziej niż jego. Słysząc z ust rodziców groźbę, że nie będą go oni kochać za takie zachowanie, niepokoi się tym bardziej i jego wrogość tylko się potęguje. Zawstydzony zaś mały będzie usiłował starannie skrywać uczucia zazdrości. Tłumiona zazdrość jest znacznie bardziej szkodliwa dla jego psychiki i utrwala się na dłużej niż niechęć, do której wolno mu się otwarcie przyznawać.

Rodzice powinni zatem zmierzać w trzech kierunkach: po pierwsze, chronić niemowlę; po drugie, wyraźnie dać starszemu dziecku do zrozumienia, że nie będzie mu wolno pozwalać sobie na agresywne zachowania w stosunku do niemowlęcia; po trzecie, udowodnić mu, że nadal jest tak samo kochane. A więc widząc malca zbliżającego się do niemowlęcia z ponurym wyrazem twarzy i „bronią” w ręku, muszą podbiec i przeszkodzić mu, oświadczając stanowczo, że nie wolno robić maleństwu żadnej krzywdy (bo za każdym razem, gdy mu się uda dokuczyć niemowlęciu, narasta w nim poczucie winy i niepokój). Schwyciwszy małego, można jednak od czasu do czasu przytulić go od razu do siebie, mówiąc: „Wiem Jasiju, co czujesz czasami. Chciałbyś, żeby nie było żadnego dzidziusia, którym mamusia i tatuś muszą się opiekować. Ale naprawdę nie martw się, bo kochamy cię przecież tak samo jak przedtem”. Jeśli w takim momencie malec uświadomi sobie, że rodzice nie mają do niego pretensji o wrogie uczucia w stosunku do niemowlęcia (w odróżnieniu od wrogich zachowań) i nadal go kochają, będzie to dla niego najlepszy dowód, że istotnie nie ma powodów do zmartwienia.