Monthly Archives: Luty 2014

Komunikuje coś więcej prócz treści faktycznej i in­formacji o układzie nauczyciel – rodzic. Dodatkowo przekazuje, jak rodzice powin­ni odnieść się do faktu, że Marysia nie robi czegoś. A co ważniejsze, nawet wzmac­nia pewne normy społeczne, jakie zachowanie jest właściwe, a jakie nie. Innymi słowy, wypowiedź nauczyciela o Marysi nie jest po prostu opisem i ukrytym osą­dem, że zachowanie dziecka jest niewłaściwe. Jest także opowiedzeniem się za określonym pojmowaniem jako dobra ducha zespołowości. W rzeczy samej wypo­wiedź o Marysi można potraktować jako osąd negatywny tylko pod warunkiem, że pojęcia składające się na zjawisko dobrego klimatu zespołowości istnieją w danym otoczeniu i mają postać wspólnych norm społecznych.

W tym przykładzie proces porozumiewania się jest możliwy, ponieważ obie strony rozumieją te nonny; toczy się gładko i bez przeszkód, bo nadawca i odbiorca podzielają je. Gdyby jednak odbiorca dopiero co przybył z innej kultury lub należał do podkultury nie znającej danych norm, powaga sprawy stanowiłaby zaskoczenie. Jeśli odbiorca nie zna norm, przedmiot konwersacji budzi nieporozumienia. Jeżeli jednak odbiorca nie jest „obcym” i zna normy, tyle że nie zgadza się z nimi, zakłócenia w komunikowa­niu biorą się skądinąd. Rozumowanie odbiorcy nie podąża w tym samym kierunku, co myśl nadawcy. Zamiast zająć się oceną postępowania Marysi, odbiorca osądzać może nadawcę: „przeciwnik indywidualizmu”, „wróg własności prywatnej”. Emo­cjonalne, odzwierciedlające postawy ramy, w których miało przebiec spotkanie, kruszą się, ponieważ strony nie podzielają norm, jakich dotyczyć miała rozmowa.