Monthly Archives: Listopad 2013

Jeśli sędzia pragnie „odkryć” intencję prawa, nie może pójść do prawodawców i spytać, co mie­li na myśli, uchwalając ów przepis. Prawodawcy może już nie żyją, a jeśli żyją, być może nigdy nie pomyśleli o takim przypadku, nad jakim zastanawia się sędzia. De­cydując, który paragraf wchodzi w grę, interpretując i stosując przepis, sędzia odwołuje się wyłącznie do zbioru praw, ich współczesnej interpretacji i praktyki stosowania. Zauważmy jednak, że ten przepis i sposób interpretowania go w tym przypadku stanie się częścią prawa, tworząc pewną tradycję stosowania danego przepisu. Inni sędziowie, orzekający w innych przypadkach, będą mieli dostęp do tej interpretacji i wezmą ją pod uwagę, podejmując własną decyzję. Innymi słowy, dany przepis prawny musi być rozumiany w kategoriach zawartych w zbiorze praw tworzących całość tradycji prawnej. Z kolei tradycję tę rozumieć można jedynie w kategoriach zawartych w tym szczególnym przepisie.

Przechodzenie od całości do części i z powrotem do całości to sens kręgu here- menutycznego. Proces ten zdaniem interpretatywistów prowadzi do „dobrej” inter­pretacji i dodaje wrażliwości naukom społecznym. Podobnie się dzieje, kiedy mamy zinterpretować tekst o szkole: musimy rozpa­trzyć zależności między elementami i całością w szkole – nie mechanicznie, ale dyna­micznie, interaktywnie, jak robili to Jackson i Cusick. Pozwoli to nam pełniej i głębiej pojąć życie w klasie. Powrócimy teraz do niektórych zagadnień kształcenia opisanych przez funkcjonalistów i marksistów i spojrzymy na nie oczyma interpretatywisty.

O    interpretacji myśli się na ogół jako o samotnej pracy nad pisanym tekstem. Tymczasem wiele czynności związanych z interpretacją wiąże się jednocześnie z procesem socjalizacji. Niestety, socjalizację przedstawia się często jako bierny proces wpajania i przywykania, gubiąc jej czynny, interpretacyjny składnik. Doty­czy to także pokaźnej części funkcjonalistycznego i ortodoksyjno-marksistowskie- go piśmiennictwa pedagogicznego. W piśmiennictwie tym socjalizację ujmuje się jako proces, dzięki któremu nowi członkowie grupy przyswajają sobie nawyki, po­stawy i przekonania starszych członków. Z wizerunkiem pasywnej socjalizacji nie zgadza się fakt, że dobrze socjalizowani członkowie grupy nie muszą podzielać wszystkich postaw i przekonań innych członków i że w rzeczywistości zróżnicowa­nie zachowania już zsocjalizowanych członków grupy jest ogromne.