Monthly Archives: Wrzesień 2013

Wspólna struktura ustalania sensów nie wypełnia całego procesu socjalizacji, ale jest koniecznym warunkiem, by proces ten się potoczył. Rozwój tej struktuiy bardzo przypomina czynność interpretowania. Wymaga nauczenia się zbioru reguł, rozróżniania pojęć i związków, nauczenia się, jak mówić i słuchać wypowiedzi zbu­dowanych z tych reguł, pojęć i zależności. Dodatkowo wymaga wiedzy o tym, jak ważne jest dla ludzi i co dla nich znaczy zorganizowanie własnych upodobań i dzia­łań podług owych reguł, pojęć i zależności (między pojęciami, czynnościami, zda­rzeniami). Socjalizacja posuwa się o krok dalej — człowiek sam zaczyna organizo­wać swoje upodobania i działania według tych reguł. Mimo wszystko jest w tym element swobody. Nie każdy, kto uczy się o baseballu, staje się jego miłośnikiem. I nie każdy, kto dysponuje taką jak inni strukturą ustalania sensów, musi z niej ko­rzystać. Według interpretatywistów wolna wola człowieka modyfikuje to, co dla funkcjonalistów i ortodoksyjnych marksistów jest przesądzone.

Posuńmy się dalej. Niech Czytelnik wyobrazi sobie klasę i siebie jako ucz­nia. Między uczniami, nauczycielem i uczniami, uczniami i nauczycielem krążą wiadomości faktyczne, relacyjne i emocjonalne. Wiemy, co powinniśmy zrobić, ponieważ rozumiemy, do czego zmierzają różne wypełniające lekcję czynności. Postanawiamy zaangażować się lub pozostać na uboczu i stosownie dc decyzji wymyślamy strategię udziału i strategię unikania. Jawną treścią lekcji est zna­czenie faktyczne zawarte w materiale nauczania. Mamy wrażenie, że gdyby nau­czyć się tego (trochę historii, trochę matematyki, trochę fizyki, chemii i biolo­gii), łatwiej będzie rozumieć i interpretować świat, w którym żyjemy wraz z innymi oraz działać w nim. W każdym razie tak twierdzi nauczyciel. Spostrze­gamy wszystkie pozostałe wysyłane i odbierane wiadomości, uczestniczymy w czynnościach składających się na szkolne kształcenie jako mniej lub bardziej niezależnie funkcjonujące, autonomiczne istoty społeczne. O praktycznej warto­ści tego wszystkiego pisze Lyn Corno, używając terminu „kompetencje uczniow­skie” (classroom litteracy).

 

Na podejście interpretacyjne popatrzeć można pod innym jeszcze kątem. W efekcie inaczej, jaśniej i ostrzej zobaczymy centralne kwestie oddzielające mar­ksizm od funkcjonalizmu. W tym celu przypomnijmy sobie dwa ważne elementy analizy interpretacyjnej. Pierwszy odnajdziemy na poziomie społecznym – znacze­nia (sensy), reguły i normy, według których utworzyła się dana społeczność. Drugi znajduje się na poziomie jednostkowym; są to sposoby nadawania struktury skłon­nościom i życzeniom człowieka w trakcie społecznego uczenia się.Funkcjonaliści widząw szkolnictwie neutralny instrument socjalizacji w rękach społeczeństwa, instrument wpajania wzorców myślenia i zachowania wymaganych w uprzemysłowionym świecie. Najbardziej interesuje ich to, co nadaje strukturę in­dywidualnym dążeniom i chęciom. Analizują więc, jak industrialne społeczeństwo nakłada na szkołę niezbywalny obowiązek przejęcia od rodziny funkcji socjaliza- cyjnej, czego efektem ma być umożliwienie jednostkom przystosowania się do szerszego społecznego świata.