Monthly Archives: Sierpień 2013

Uprzemysłowienie i postęp techniczny traktowane są jako nieuniknione i rządzące się własnymi regułami rozwojowymi; szkole przy­pisana jest funkcja ustrukturowania i w ten sposób podporządkowania dążeń i chęci człowieka nawykom i umiejętnościom niezbędnym do efektywnego poruszania się w coraz bardziej stechnicyzowanym społeczeństwie. Ponieważ postęp techniczny uznaje się za nieunikniony aspekt rozwoju, dążenia i chęci jednostki mają otrzymać strukturę odpowiadającą takiej interpretacji rzeczywistości.Marksiści utrzymują że szkoły są głęboko zaangażowane w uprawomocnianie istniejących nierówności; w obszarze zainteresowania marksistów znajdują się roz­maite aspekty procesu kształcenia, ale interpretacja społecznej rzeczywistości jest tu inna. Ich uwagę przyciągają stosunki klasowe oraz istota społecznych znaczeń i reguł, które dzieci przyswajają sobie i uczą się przyswajać. Ich interpretacja kła­dzie nacisk na sposoby kształtowania ról we współczesnym społeczeństwie, które jednym dają siłę i władzę, a drugim ograniczają dostęp do władzy i wyższych pozy­cji.

Marksistowska analiza szkolnictwa skupia się zatem na sposobach nauczania dzieci, by akceptowały sytuację pozbawienia władzy i ograniczenia możliwości.Pojęcie legitymizacji w znaczeniu nadanym przez marksistów obejmuje wiele treści faktycznych, które według funkcjonalistów wchodzą w zakres pojęcia socja­lizacji. W jednym i w drugim przypadku chodzi o proces, dzięki któremu dzieci uczą się przejmowania wartości i wzorców zachowania potrzebnych do życia w no­woczesnym świecie społecznym. Oba pojęcia mają wiele wspólnego, gdy chodzi o    treść faktyczną, ale w przypadku treści emocjonalnej różnią się zasadniczo. Szkolna „socjalizacja” ma w oczach funkcjonalistów żywotne znaczenie dla dojrze­wania w społeczeństwie nowoczesnej techniki. Dobrze służy dziecku.

„Legitymiza­cja” ma dla marksistów żywotne znaczenie jedynie dla podtrzymania źródła klaso­wej dominacji. Nie służy dziecku jako jednostce, ale rządzącej elicie i strukturom, które ją wspierają. Podczas gdy funkcjonaliści widzą w technice zasadniczo niewin­ny mechanizm tworzenia indywidualnych możliwości, to klasowa dominacja jawi się marksistom jako złowroga siła społeczna, nad którą jednostka panuje ledwo al- ] bo wcale, a której zadaniem jest tworzenie nierówności i ograniczanie szans. Za punkt wyjścia marksiści i funkcjonaliści biorą elementy zaczerpnięte z poglądów interpretatywistów, tyle że odmienne.Funkcjonaliści, zakładając, że szkoły socjalizujądzieci, wpajając im zachowania ; potrzebne w coraz bardziej stechnicyzowanym świecie, nie wątpią, że dzieci uczą się podporządkowywać regułom, które rzeczywiście rządzą życiem społecznym i go­spodarczym.