Monthly Archives: Kwiecień 2013

Z pojęciem tym mamy do czynienia wtedy, gdy mówimy o  tzw. prawach podmiotowych. Myśli o nich ten, kto mówi np. o prawach człowieka i obywatela, o  prawie do słusznej zapłaty za wykonaną pra­cę, o prawie do pracy i do wypoczynku itd.Obydwa te pojęcia nie muszą zresztą pozosta­wać ze sobą w sprzeczności. Jeżeli przez tzw. prawo podmiotowe będziemy rozumieć zespół uprawnień przysługujących jednostkom i gru­pom społecznym oraz nałożonych na nie obo­wiązków, wówczas treść przepisów prawnych da się przełożyć na prawa podmiotów, mniej lub bardziej dokładnie określonych adresatów. Nie jest jednak bez znaczenia, które z tych pojęć zostanie użyte w badaniach porównawczych nad społeczeństwami ludzkimi, albowiem o upraw­nieniach i obowiązkach można mówić nawet tam, gdzie nie występuje naczelna władza państwowa i będące jej decyzjami ustawy.

Każdy spór może się tam przerodzić w walkę, w którą zostają wkrótce wciągnięte poszczególne wioski, są­siedztwa czy szersze jednostki terytorialne. Oczywiście, do tego ogólnego obrazu należy wprowadzić szereg korektur. Spór wśród miesz­kańców tej samej wioski będzie załagodzony wskutek nacisków ze strony zaniepokojonych innych współmieszkańców. Tzw. „Wódz w lam­parciej skórze”, mający zresztą autorytet sakral­ny, a nie polityczny, może doprowadzić do po­jednania pod warunkiem, że życzą sobie tego obydwie zwaśnione strony.Nuerowie dzielą się na szereg grup żyjących w określonych granicach terytorialnych i mają­cych określone nazwy — grup nazywanych w literaturze plemionami, wewnątrz których możli­we jest zastąpienie krwawej pomsty przyjęciem kompensacji za głowę zabitego.

Nie ma wśród nich osób spełnia­jących funkcje legislacyjne czy sądownicze. Ist­nieją jedynie umowne zapłaty, o których sądzi się, że są należne komuś, kto został poszkodowany, np. na skutek cudzołóstwa z jego żoną, fornikacji z jego córką, kradzieży, złamania członków itp. Zapłaty te nie tworzą jednak sy­stemu prawnego, ponieważ nie istnieje żadna władza, która decyduje o słuszności i winie w danej sprawie. Nie istnieje również władza zewnętrzna, która mogłaby wprowadzić w ży­cie takie decyzje, nawet gdyby zostały one pod­jęte. „W ciągu roku czasu, jaki spędziłem wśród Nuerów, nie słyszałem ani razu, żeby jakaś spra­wa została przeprowadzona, czy to przed jakąś osobą, czy przed radą starszych.