Monthly Archives: Styczeń 2011

Np. w trakcie zbiorowego polowania na morsa mo­żemy wyróżnić czynności: tego, kto zadał pierwszy cios morsowi, tego, kto pierwszy przy­szedł z pomocą zadającemu cios, oraz czynności dalszych pomocników — każdy wie z góry, jaką część zwierzęcia otrzyma po uwieńczonym po­wodzeniem polowaniu. Można zatem rozważyć, czy w danej sytuacji opłaca się brać udział w ca­łym przedsięwzięciu, które może być niebez­pieczne lub czasochłonne. Jeśli jednak decyzja o  współudziale w polowaniu została podjęta, wówczas nikt nie może chętnemu przeszkodzić. Zbiorowe polowanie jest przedsięwzięciem o  otwartym dla wszystkich udziale i o ustalo­nym z góry podziale obowiązków i uprawnień.

Podobnie i u innych ludów zbieracko-łowieckich uznanie uprawnień jednostki wykracza często poza zakres przedmiotów, które bezspor­nie są jej wytworem lub zostały przez nią wy­łącznie przyswojone, jak np. dziko rosnące owo­ce zebrane w lesie, samotnie upolowana zwie­rzyna, broń, sprzęty domowe, chata mieszkalna czy ozdoby. Wśród mieszkańców wysp Anda- mańskich określona jednostka jest traktowana jako właściciel łodzi, której wytworzenie wyma­gało pracy zespołowej. Tym właścicielem jest człowiek, który wybrał odpowiedni pień drzewa, pbjął go w posiadanie,  następnie zorganizował kierował zbiorowym wysiłkiem. Pomocnicy uzyskują jednak prawo współużytkowania, któ­re musi być respektowane zarówno przez pier­wotnego właściciela, jak i przez tych, którzy prawo własności uzyskali drogą spadlku lub wskutek takiej czy innej umowy.

Tak więc, ta sama zasada daje jednostce, która wybrała su­rowiec i zorganizowała pracę nad łodzią, tytuł własności do gotowego wytworu i jednocześnie ogranicza tę własność przez uprawnienia współ­pracowników. Wśród ludów o bardziej rozwiniętej gospo­darce znajdzie to wyraz w rozdzieleniu upraw­nień właściciela ziemi i jej użytkownika. Tam, gdzie przyznaje się własność ziemi rodowi, któ­rego przedstawiciele osiedlili się pierwsi :ia da­nym terenie, ktoś obcy, kto zwykle za zgodą właściciela wziął w użytkowanie określoną część tego obszaru, nie może być usunięty przed za­kończeniem pełnego cyklu uprawy. Ochrona użytkowania wiąże się z poszanowaniem jego osobistego wkładu pracy.

Ochronę taką mają za­pewnioną nie tylko obcy, ale również i poszcze­gólni użytkownicy wchodzący w skład grupy, której przysługuje wspólna własność ziemi. Za­kres uprawnień przysługujących użytkowniko­wi może być różny w zależności od typu dóbr, co możemy dobrze prześledzić na przykładzie Papuasów z północno-zachodniej części Nowej Gwinei, żyjących w dolinie rzeki Tor. Poszcze­gólne grupy etniczne różniące się dialektem obyczajami liczą po kilkadziesiąt osób. Wydaje się więc, że określenie ich jako społeczności lo­kalnej jest bardziej usprawiedliwione od stoso­wania terminu „plemię”. Każda społeczność ma ściśle określony teren, o którym powiada się, że tutaj właśnie żyli i budowali swoje domy przodkowie.