Monthly Archives: Grudzień 2010

Oni też — zdaniem ludności — stworzyli dzikie świnie, otworzyli źródła bijące z ziemi i zarybili rzeki. A ponieważ za właści­wych członków społeczności uważa się tam po­tomków określonego’ przodka, możemy powie­dzieć, że terytorium jest własnością rodową. Podmiotem własności nie są aktualnie żyjący członkowie rodu, tworzący wraz z osobami no­wo przybyłymi wskutek zawarcia związków małżeńskich społeczność lokalną. Obszaru ro­dowego nie można bowiem alienować. Żyjący mogą jedynie przekazać obcym określone uprawnienia lub część obszaru w posiadanie. Dla przykładu ludzie Najddżbedż od ćwierćwie­cza korzystają z części obszaru należącego do ludzi Bor a-Bora, za zgodą tych ostatnich. Wła­ściciele otrzymują w zamian za to symboliczne dary z określonego typu produktów.

„Dzierżaw­cy” natomiast mogą się na tym terenie osiedlać, zbierać owoce, łowić ryby, polować i zakładać swoje ogrody. Przekazywane są również kon­kretne uprawnienia, np. do polowania i poło­wów w określonym rejonie czy też do ścięcia określonej liczby sagowców. Pomiędzy niektó­rymi społecznościami istnieją umowy, na mocy których podczas pobytu na obcym terenie wol­no zaspokoić głód w miejscowym ogrodzie. Każdy członek społeczności lokalnej — męż­czyzna i kobieta — ma równe uprawnienia do użytkowania i korzystania z obszaru rodowego. Oznacza to równe uprawnienia wszystkich członków do zbierania produktów leśnych, ło­wów i rybołówstwa, ścinania sagowców, zakła­dania ogrodów i domów. Łączy się z tym rów­ność w podejmowaniu decyzji dotyczących roz­porządzenia określonymi uprawnieniami.

Decy­zje dotyczące wspólnej własności, jak np. udzie­lenie pewnych uprawnień obcym, muszą być podjęte zgodnie przez wszystkich mieszkańców Nic więc dziwnego, że inicjatywa holenderskiej administracji kolonialnej, zmierzającej do wy­znaczenia w każdej społeczności pojedynczej osoby — naczelnika — która by miała prawo decyzji w sprawach własności ziemi, spotkała się z niechętną postawą ludności.Obszar rodowy, jak mówiliśmy, nie może być alienowany. Pozostaje własnością danego rodu tak długo, jak długo żyją potomkowie legendar­nego przodka-izałozyciela i jak długo teren znajduie się w ich posiadaniu. Jeżeli na danym terytorium jakiś ród wyginie, a pozostaną po­tomkowie pochodzący z małżeństw mieszanych żyjący w innej społeczności, wówczas ci ostat­ni nabywają prawo własności tego terytorium.