GŁĘBSZY KONFLIKT W SPOŁECZNOŚCI

Może się to wy­dawać nieco paradoksalne, ale czytając opis po­dany przez E. E. Evansa-Pritcharda dochodzi się do wniosku, że dające się ustalić obowiązki uprawnienia wzajemne, oparte o sankcje zbrojnej samopomocy prawnej, mają w życiu codziennym dużo mniejsze znaczenie niż re­guły czysto moralne, nakazujące pomoc i go­ścinność wzajemną, ale nie dające się wyegze­kwować zgodnie z poczuciem prawomocności  słuszności (cuong) roszczeń. Nawet tam, gdzie spotykamy się z własnością czysto indy­widualną, np. do wykonanych samemu lub uzy­skanych drogą handlu wymiennego przedmio­tów użytku domowego, nie odgrywa ona więk­szej roli. Dopiero głębszy konflikt dzielący spo­łeczność lokalną albo starcie ze społecznościami sąsiednimi pozwala na ujawnienie się takich in­stytucji prawnych jak własność ziemi należącej do rodu „gospodarzy”, zbiorowa własność stada należącego do określonej grupy krewnych, in­dywidualna, ograniczona własność poszczegól­nych sztuk bydła i indywidualna nieograniczo­na własność innych przedmiotów martwych, ta­kich jak garnki, broń, ubiór czy czółna.

SZEROKA PRAKTYKA

Łączy się z tym, szeróko praktykowany we­wnątrz społeczności lokalnej i w pasterskim obozie, obyczaj pomocy wzajemnejości. Ludzie odwiedzają się nawzajem w trakcie posiłków i można bez przesady powiedzieć, ze w każdej chacie co drugi biesiadnik j est sąsia­dem a nie domownikiem. Wypas prowadzi się wspólnie, wspólnie urządza się połow ryb, a od­mowa pożyczenia czegoś nawet mespokrewnio- nemu sąsiadowi zostałaby przyjęta z szym niesmakiem. Wewnątrz społeczności lokal­nej panuje nieustanny ruch przedmiotow, a wy­miana usług jest oparta nie tyle o jakieś scisle określone uprawnienia i obowiązki, ile o prze możną siłę opinii publicznej.

POŻYCZKI I DŁUGI

Z tytułu pożyczek i długów spoczywają na poszczególnych osobach zobowiązania wobec ludzi obcych — zobowią­zania, które muszą być zrealizowane w bydle. Nasuwa się podejrzenie, że opisując uprawnie­nia do dobr w tym społeczeństwie^ podobnie jak i w innych społeczeństwach przedpaństwowych bardziej odpowiednie jest posłużenie się pojęciem posiadania niż pojęciem własności Łatwiej iest nam bowiem określić stan faktyczny i od­powiedzieć na pytanie, kto jest w danym m kencie posiadaczem lub współposiadaczem po- szczególnych sztuk czy stada, niz ustalić do ko­go należy tytuł prawnej własność.

TAKIE SAME ROSZCZENIA

Niektóre sta­nowią udział w płatnościach ślubnych, przypa­dający poszczególnym domownikom obojga płci. Część tego udziału nadal pozostaje własnością kogoś spoza rodziny, a każda określona sztuka bydła z tego udziału jest przedmiotem roszczeń mężczyzn z młodego pokolenia. Są tam sztuki bydła, które zostały nabyte w drodze wymiany, pożyczki lub grabieży, czy jako odszkodowanie lub opłata za uznanie praw ojcowskich. Inne znów są własnością młodych mężczyzn żyją­cych w gospodarstwie. Stan całości stada pozo­staje pod troskliwą opieką krewnych, których zgoda jest potrzebna ojcu rodziny na dokona­nie jakichkolwiek transakcji, i którym należą się różne świadczenia wynikające z rodzinnych powiązali. Jednocześnie domownicy mają takie same roszczenia wobec bydła znajdującego się w stadach innych spowinowaconych’ lub spo­krewnionych z nimi osób.

W STOSUNKACH MIĘDZY LUDŹMI

Poza tym w stosunkach między ludźmi nie związanymi pokrewieństwem może dojść do za­warcia sformalizowanej przyjaźni math i wów­czas każda ze stron ma prawo domagać się od „Najlepszego Przyjaciela” bezzwrotnego daru w bydle. Pomiędzy przyjaciółmi dochodzi rów­nież do wymiany.Wreszcie jednym z ważnych sposobów naby­cia bydła jest przyjęcie odszkodowania za kra­dzież, stosunek z niezamężną kobietą, cudzołós­two, zadanie ran, oraz w pewnych innych oko­licznościach, np. gdy śmierć kobiety lub nowo­rodka podczas porodu jest tłumaczona utrzymy­waniem przez nią stosunków z. mężem w okresie dąży. Przegląd różnych sposobów przekazywania własności bydła pozwala na stwierdzenie, że we­wnątrz stada, które jest związane z poszczegól­nym gospodarstwem i z imieniem ojca rodziny sprawującego nadzór nad użytkowaniem bydła, znajdują się sztuki o różnym — jeśli tak można powiedzieć —- statusie prawnym.

SZCZEGÓLNA FORMA

Szczególną formą tej instytucji jest pożyczka wymuszona, zwana nok. Ponie­waż młodzież męska ma swoje własne ceremo­nie związane z izolacją od reszty społeczności, w trakcie których musi sama zadbać o zapew­nienie sobie pożywienia, przeto prosi swoich krewnych o bydło na ten cel. W razie odmowy, młodzi ludzie złączeni w kilkuosobowe zespoły mogą zabrać zwierzę jednemu z sąsiadów sto­sując siłę, jeśli nie pomagają perswazje. Opinia publiczna popiera ich działanie, ale po upływie czasu ustalonego przez kapłana, odpowiedzial­nego za zdrowie bydła i płodność kobiet, muszą zwrócić wymuszoną „pożyczkę” z nadwyżką, o    wartości znacznie przekraczającej nadwyżkę przyjętą przy normalnej pożyczce typu ngual.

SZEROKIE ROZUMIENIE TERMINÓW

Chociaż pierwszy z tych terminów bywa rozumiany szeroko, to jednak przede wszyst­kim stosuje się go dla oznaczenia bezpośredniej wymiany, np. dla uzyskania w zamian za woły cieląt do dalszej hodowli. Bydło wymienia się tu z zachowaniem przyjętej powszechnie skali wartości i żadna ze stron nie ma dalszych zobo­wiązań. Inaczej jest w przypadku ngual, czyli pożyczki bydła na pewien okres czasu. Koniecz­ność wzięcia pożyczki, może być spowodowana np. nagłą śmiercią kogoś z bliskich i obowiąz­kiem złożenia ofiary, podczas gdy w posiadanym stadzie brak jest odpowiednich zwierząt. W za­mian za pożyczkę trzeba po pewnym czasie od­dać zwierzę większej wartości. Umowy takie są często powodem sporów, gdyż dłużnik zaspo­koiwszy swoje potrzeby nie jest skłonny do do­browolnego zwrotu, który jest dlań wyraźnie niekorzystny.

POKOJOWY SPOSÓB

Różnie był traktowany zabór bydła należącego do jednego z siąsiednich ple­mion — było to usprawiedliwione, jeśli między plemionami toczyła się wojna. Wreszcie całko­wicie usprawiedliwiona była grabież mienia są­siadujących z Nuerami członków plemienia Dinka. Po zwycięskiej walce zabijano małe dzie­ci i starców, natomiast kobiety i młodzież brano w niewolę (która zresztą wkrótce zamieniała się w adopcję), a bydło rozdzielano pomiędzy zwy­cięzców w ten sposób, że na dany znak wszyscy biegli znaczyć dla siebie poszczególne sztuki spośród bydła zgromadzonego w obozie. Taki podział zdobyczy miał odzwierciedlać równą wartość wkładu każdego z uczestników w powo­dzenie wyprawy wojennej.Bardziej pokojowy sposób nabywania bydła łączył się z dwiema instytucjami zwanymi gual i ngual.

POZA PŁATNOŚCIĄ ŚLUBNĄ

Sporom, jakie mogły na tym tle wybuchnąć, przynajmniej częściowo zapo­biegała stosunkowo mała ilość rozwodów oraz przede wszystkim — kontrola nad posiadanym przez jednostki stadem sprawowana przez krew­nych. Decyzje o wyzbyciu się bydła wymagały zgody innych. Wszyscy byli bowiem zaintereso­wani mieniem swoich krewnych. Po pierwsze dlatego, że z tytułu pokrewieństwa mogli rościć prawo do pomocy przy zawarciu małżeństwa, czy też przy spłacaniu odszkodowania za zabój­stwo człowieka lub cudzołóstwo. A po drugie ponieważ za niektóre sztuki bydła byli od­powiedzialni wobec osób trzecich. Poza płatnością ślubną istniały jednak, jak już powiedzieliśmy, inne sposoby nabycia bydła. Jednym z nich był zabór cudzego mienia. Cza­sem mogło chodzić o realizację swoich roszczeń drogą samopomocy prawnej, np. gdy popełniono zabójstwo, a nie doszło do krwawej zemsty ani do przekazania przez sprawcę i jego* krewnych „główszczyzny”.